Aktualnie Microsoft testuje wewnątrz firmy ostatnie nowości w Windows 10, które wkrótce trafią do rąk Windows Insiders.
1.Windows 10 za darmo
Potwierdziły się wcześniejsze plotki o tym, że Microsoft będzie szukał nowego modelu biznesowego. Windows 10 dla części użytkowników będzie całkowicie darmowy. Warunkiem otrzymania bezpłatnej aktualizacji będzie posiadanie jednej z poprzednich wersji systemu – Windows 7 lub Windows 8.1. Wszyscy ich właściciele dostaną możliwość ściągnięcia "dziesiątki" z sieci.
Microsoft chce w ten sposób zmniejszyć liczbę użytkowników, korzystających ze starszych odsłon Windows. Przedstawiciele firmy mówią wręcz, że zależy im na sytuacji, w której pytanie o to, z jakiej wersji systemu korzysta użytkownik, stanie się bezzasadne. "Dziesiątka" ma być nowym, powszechnie używanym standardem. Gigant z Redmond chce też w ten sposób skłonić do zmiany tych, których dotychczas zniechęcał nowy interfejs użytkownika, wprowadzony w Windows 8. Czy udostępnienie go za darmo sprawi, że krytykujący staną się bardziej skłonni do przyznania Microsoftowi racji? Zobaczymy.
Darmowa aktualizacja do Windows 10 będzie możliwa pod jednym warunkiem – będzie musiała być przeprowadzona w ciągu roku od premiery systemu.
2.Koniec Internet Explorera
Podczas konferencji potwierdziły się również inne wcześniejsze doniesienia – Microsoft w 20 lat od jego debiutu "zabije" Internet Explorera. Przeglądarka internetowa, która przez wszystkie te lata kojarzyła się użytkownikom ze wszystkim, co najgorsze, a dla samego producenta była powodem słynnego procesu antymonopolowego, zostanie zastąpiona przez zupełnie nowy program. Jego nazwa kodowa to Spartan, a działać ma w oparciu o silnik renderujący, powstały na bazie używanego w IE Tridenta.
Celem twórców nowej przeglądarki było przede wszystkim jak największe "odchudzenie" jej w stosunku do Internet Explorera. Działać ma ona szybciej i wydajniej, ma być też dynamiczniej i sprawniej rozwijana.
3.Jakie będą wymagania systemowe Windows 10?
Choć nie powiedziano o tym na pokazie, zdradził je krótko po tym Frank Shaw, jeden z kierowników Microsoftu. Będą takie same jak dla Windows 8.1, czyli procesor 1 GHz lub szybszy (wspierający PAE, NX i SSE20), 1GB RAM (32-bit) lub 2GB (64-bit), 16 GB miejsca na dysku dla wydania 32-bit, 4GB więcej dla edycji 64-bit, karta graficzna: urządzenie graficzne Microsoft DirectX 9 ze sterownikiem WDDM.
4.Powiew przyszłości – hologramy!
Nie zabrakło również miejsca na niespodzianki. Microsoft, oprócz mówienia o dobrze znanych produktach i ich przyszłości, pokazał również coś, co w Windows 10 będzie zupełnie nowe. Mowa o futurystycznej technologii, nazwanej Windows Holographic. Wbudowana będzie ona w system operacyjny i pozwoli na wyświetlanie trójwymiarowych hologramów, z którymi użytkownik będzie mógł wchodzić w interakcję i które będą, dzięki szeregowi czujników, "rozumiały" otaczający ich świat. Dzięki temu będą się poruszały w naturalny sposób, nie wpadały na przeszkody, itp.
Żeby móc te hologramy zobaczyć trzeba jednak będzie skorzystać z gogli wirtualnej rzeczywistości. Cały projekt jest więc twórczym rozwinięciem idei rzeczywistości rozszerzonej (w której na widziany przez okulary czy kamerę obraz użytkownikowi nakłada się trójwymiarowe obiekty), a nie faktycznie holografią. Ale brzmi interesująco i ciekawie będzie przekonać się, jak Microsoft rozwinie tę technologię.

1.Windows 10 za darmo
Potwierdziły się wcześniejsze plotki o tym, że Microsoft będzie szukał nowego modelu biznesowego. Windows 10 dla części użytkowników będzie całkowicie darmowy. Warunkiem otrzymania bezpłatnej aktualizacji będzie posiadanie jednej z poprzednich wersji systemu – Windows 7 lub Windows 8.1. Wszyscy ich właściciele dostaną możliwość ściągnięcia "dziesiątki" z sieci.
Microsoft chce w ten sposób zmniejszyć liczbę użytkowników, korzystających ze starszych odsłon Windows. Przedstawiciele firmy mówią wręcz, że zależy im na sytuacji, w której pytanie o to, z jakiej wersji systemu korzysta użytkownik, stanie się bezzasadne. "Dziesiątka" ma być nowym, powszechnie używanym standardem. Gigant z Redmond chce też w ten sposób skłonić do zmiany tych, których dotychczas zniechęcał nowy interfejs użytkownika, wprowadzony w Windows 8. Czy udostępnienie go za darmo sprawi, że krytykujący staną się bardziej skłonni do przyznania Microsoftowi racji? Zobaczymy.
Darmowa aktualizacja do Windows 10 będzie możliwa pod jednym warunkiem – będzie musiała być przeprowadzona w ciągu roku od premiery systemu.
2.Koniec Internet Explorera
Podczas konferencji potwierdziły się również inne wcześniejsze doniesienia – Microsoft w 20 lat od jego debiutu "zabije" Internet Explorera. Przeglądarka internetowa, która przez wszystkie te lata kojarzyła się użytkownikom ze wszystkim, co najgorsze, a dla samego producenta była powodem słynnego procesu antymonopolowego, zostanie zastąpiona przez zupełnie nowy program. Jego nazwa kodowa to Spartan, a działać ma w oparciu o silnik renderujący, powstały na bazie używanego w IE Tridenta.
Celem twórców nowej przeglądarki było przede wszystkim jak największe "odchudzenie" jej w stosunku do Internet Explorera. Działać ma ona szybciej i wydajniej, ma być też dynamiczniej i sprawniej rozwijana.
3.Jakie będą wymagania systemowe Windows 10?
Choć nie powiedziano o tym na pokazie, zdradził je krótko po tym Frank Shaw, jeden z kierowników Microsoftu. Będą takie same jak dla Windows 8.1, czyli procesor 1 GHz lub szybszy (wspierający PAE, NX i SSE20), 1GB RAM (32-bit) lub 2GB (64-bit), 16 GB miejsca na dysku dla wydania 32-bit, 4GB więcej dla edycji 64-bit, karta graficzna: urządzenie graficzne Microsoft DirectX 9 ze sterownikiem WDDM.
4.Powiew przyszłości – hologramy!
Nie zabrakło również miejsca na niespodzianki. Microsoft, oprócz mówienia o dobrze znanych produktach i ich przyszłości, pokazał również coś, co w Windows 10 będzie zupełnie nowe. Mowa o futurystycznej technologii, nazwanej Windows Holographic. Wbudowana będzie ona w system operacyjny i pozwoli na wyświetlanie trójwymiarowych hologramów, z którymi użytkownik będzie mógł wchodzić w interakcję i które będą, dzięki szeregowi czujników, "rozumiały" otaczający ich świat. Dzięki temu będą się poruszały w naturalny sposób, nie wpadały na przeszkody, itp.
Żeby móc te hologramy zobaczyć trzeba jednak będzie skorzystać z gogli wirtualnej rzeczywistości. Cały projekt jest więc twórczym rozwinięciem idei rzeczywistości rozszerzonej (w której na widziany przez okulary czy kamerę obraz użytkownikowi nakłada się trójwymiarowe obiekty), a nie faktycznie holografią. Ale brzmi interesująco i ciekawie będzie przekonać się, jak Microsoft rozwinie tę technologię.

0 komentarze:
Prześlij komentarz